Drogie certyfikaty

Gdańska Energa nie będzie realizować 22 umów na zakup tzw. zielonych certyfikatów, a prawie 130 kontraktów będzie chciała renegocjować. Te umowy przyniosły firmie ogromne straty.  

Certyfikaty Energa, jak każda inna państwowa grupa energetyczna, kupuje od firm będących właścicielami farm wiatrowych, którym te dochody mają rekompensować wyższe koszty produkcji prądu z wiatru.

Prezes Energi Daniel Obajtek mówi, że umowy te były zawierane w latach 2007-2013, gdy spółka podlegała kolejnym ministrom skarbu z rządu PO – PSL: Aleksandrowi Gradowi, Mikołajowi Budzanowskiemu i Włodzimierzowi Karpińskiemu. I spowodowały, że...
źródło: Nasz Dziennik